Remigiusz Kuś: Chcę sprostać wyzwaniu [WYWIAD]

Remigiusz Kuś: Chcę sprostać wyzwaniu [WYWIAD]

Poznajmy nowego szkoleniowca naszego zespołu. Rozmowa z Remigiuszem Kusiem, trenerem Unii/Drobex Solec Kujawski.

Czy miłością do futbolu zapałał pan już w dzieciństwie?
Odkąd pamiętam futbol zawsze był w moim życiu. Jak każdy młody chłopak z mojego pokolenia swoje pierwsze kroki piłkarskie stawiałem na podwórku przed blokiem i na boisku szkolnym. To była niezwykła lekcja futbolu, która sprawiała, że do klubów trafialiśmy z kolegami jako zawodnicy o określonych umiejętnościach.

Do którego klubu skierował pan pierwsze kroki?
Moim pierwszym klubem była nieistniejąca już, niestety, Brda Bydgoszcz. A moim pierwszym trenerem był Ryszard Szpak. W wieku juniorskim trenowałem pod okiem trenerów Adama Kuryło i Zbigniewa Stalmirskiego, a także obecnego wiceprezesa Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, Michała Dołożenko.

Jak wyglądała kariera zawodnicza?
Przygodę z piłką spędziłem na regionalnych boiskach, w takich zespołach jak: BKS Bydgoszcz, Pomorzanin Serock, Wda Świecie, Zawisza Bydgoszcz, Wisła Nowe, LZS Dąbrowa Chełmińska, KS Łochowo i na koniec, już również jako trener, Gryf Sicienko; rozgrywając mecze od poziomu klasy B poprzez klasę A, V ligę do IV ligi włącznie.

Pod okiem których trenerów trenował pan przez te dziesiątki lat?
Przez 22 lata gry w seniorach miałem możliwość współpracy z wieloma trenerami. Trudno wszystkich wymienić, natomiast od każdego sporo się nauczyłem i każdemu mogę za to podziękować. Wiele czasu na boisku spędziłem z trenerem Leszkiem Ślęgą w Pomorzaninie Serock, Wdzie Świecie i w Wiśle Nowe. Miałem też przyjemność pracy z trenerem Janem Góralem czy Mariuszem Modrackim w Zawiszy Bydgoszcz. Niezwykli ludzie i wspaniali fachowcy.

Praca trenerska była dla pana naturalnym następstwem?
Tak, oczywiście. Mogłem płynnie przejść z jednej roli w drugą, a przede wszystkim kontynuować to, co mogę nazwać moją pasją.

Jakie prowadził pan zespoły?
Pierwszym, który objąłem samodzielnie był drugi zespół KKP Bydgoszcz. Kolejnym etapem była współpraca ze Sławomirem Malickim, jako asystent trenera po awansie KKP do ekstraligi. A później prowadziłem już pierwszy zespół kobiecy wraz z Mariuszem Myślińskim, jako moim asystentem. Spędziliśmy trzy sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej. Po zakończeniu pracy w KKP związałem się z piątoligowym Gryfem Sicienko. W tym klubie prowadziłem drużynę seniorów, od 22 sierpnia 2014 rokudo 21 października 2017 oraz od grudnia 2016 r grupę naborową żaków. Związany również jestem z kadrą KPZPN rocznika 2004, gdzie pełnię rolę asystenta trenera Krzysztofa Jabłońskiego.

Jak przyjął pan propozycję z Solca Kujawskiego?
Byłem ogromnie zaskoczony! Tym bardziej, że nie mam doświadczenia pracy w klubie trzecioligowym. To dla mnie ogromne wyzwanie. Muszę zmierzyć się z wymaganiami na tym poziomie rozgrywek. Ale mam też możliwość zdobycia cennego doświadczenia i sprawdzenia tego, czego się nauczyłem na kursach trenerskich UEFA A i B. Mogę wykorzystać też to, czego człowiek uczył się poprzez lata spędzone w szatni. Mając świadomość ilu znakomitych trenerów jest w naszym regionie, traktuję to zaproszenie do współpracy jako wyróżnienie i zamierzam temu wyzwaniu sprostać.

FOT. Marek Dembski

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości